Ostra reakcja Tuska, a potem zmiana nastroju. Przełom w sprawie umów śmieciowych
„`html
Jeszcze we wtorek premier zapowiadał, że prace nad propozycją zmian ustawowych przygotowaną przez resort Agnieszki Dziemianowicz-Bąk nie będą kontynuowane. – Podjąłem decyzję o zakończeniu prac nad tą reformą. Uważam ją za zamkniętą sprawę – oświadczył wówczas szef rządu.
Premier skrytykował rozwiązania zawarte w projekcie, które przewidywały poszerzenie uprawnień inspektorów pracy. Propozycja zakładała, że inspektorzy otrzymają możliwość przekształcania umów B2B, zlecenia lub o dzieło w umowy o pracę.
Kontrowersje wokół nowych uprawnień inspektorów
Premier zwrócił uwagę, że wprowadzenie możliwości zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika, bez udziału pracodawcy i pracownika oraz bez wyroku sądu, to niewłaściwy kierunek. Podkreślił również konieczność ograniczenia nadmiaru regulacji oraz biurokracji.
- Pojawiły się wątpliwości dotyczące nadania zbyt szerokich uprawnień PIP.
- Zapewniono o poszukiwaniu skuteczniejszych metod ochrony pracowników.
- Premier zaznaczył, że gospodarka powinna być uwalniana spod nadmiernych ograniczeń prawnych.
Jeszcze w czwartek potwierdzał na platformie społecznościowej swoje stanowisko, mówiąc o konieczności ochrony równowagi pomiędzy prawami pracowników a swobodą działalności gospodarczej.
Nowa decyzja w sprawie projektowanych zmian
W piątek po południu premier zasugerował, że z powodu ryzyka weta prezydenta zmiany dotyczące kompetencji inspektorów pracy mogą zostać wprowadzone poza ścieżką ustawową. Tego samego wieczoru, po spotkaniu z Włodzimierzem Czarzastym, ustalono jednak, że rząd wznowi prace nad projektem Dziemianowicz-Bąk, wprowadzając do niego poprawki.
Nowe założenia projektu
- Projekt ma być tak zmodyfikowany, by urzędnicy nie mieli pełnej swobody decyzji.
- Jednocześnie system ma zapewnić skuteczną ochronę pracowników przed nadużyciami związanymi z elastycznymi formami zatrudnienia.
- Decydujący głos w spornych sytuacjach miałby należeć do sądu pracy.
Rola sądu pracy i dalsze kroki
Według marszałka Sejmu, projekt zostanie zmieniony w taki sposób, że do czasu wydania przez sąd pracy rozstrzygnięcia, decyzja urzędnika nie będzie wiążąca. Prace nad poprawką mają ruszyć niezwłocznie. Minister pracy otrzymać ma zalecenie, by podjąć działania w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości, ponieważ rola sądów pracy – naruszona w poprzednich latach – powinna być właściwie uwzględniona w nowych przepisach.
Podsumowanie ostatnich wydarzeń
Proces legislacyjny ma zostać przyspieszony, tak by skutecznie połączyć ochronę osób zatrudnionych z koniecznością respektowania praw zarówno pracowników, jak i przedsiębiorców. Planowane zmiany mają być kompromisem pomiędzy zwiększoną ochroną a kontrolą nad ingerencją urzędniczą w stosunki pracy.
„`
