Oto przeredagowany tytuł: Jak przebiegała amerykańska akcja prowadząca do pojmania Nicolása Maduro, prezydenta Wenezueli?
„`html
Amerykańska operacja zakończona schwytaniem Nicolása Maduro
W nocy 3 stycznia siły specjalne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły udaną operację, w wyniku której prezydent Wenezueli Nicolás Maduro oraz jego żona Cilia Adela Flores de Maduro zostali zatrzymani w Caracas i wywiezieni z kraju, by odpowiedzieć na zarzuty karne w USA.
Okoliczności zatrzymania w Fort Tiuna
Maduro i jego żona znajdowali się w swojej rezydencji na terenie kompleksu wojskowego Fort Tiuna w Caracas, gdy siły amerykańskie rozpoczęły operację. W czasie akcji zauważono nisko lecące samoloty oraz odgłosy eksplozji nie tylko w Fort Tiuna, ale również w innych miejscach na północnym wybrzeżu kraju.
Według relacji Donalda Trumpa, który skomentował akcję dla Fox News, komandosi USA przez długi czas przygotowywali się do tej misji, budując wierną makietę celu ataku. Opisał, że rezydencja Maduro przypominała bardziej warownię niż zwykły dom – otoczona była stalowymi drzwiami i solidną konstrukcją.
Szeroko zakrojone wsparcie lotnicze
Operacja była szeroko wspierana przez liczne jednostki lotnicze. Donald Trump podał, że do operacji zaangażowano wiele typów śmigłowców oraz myśliwców, przygotowanych na każdą ewentualność.
Podczas konferencji prasowej z udziałem przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generała Dana Caine’a, poinformowano, że w działaniach wykorzystano ponad 150 samolotów startujących z różnych miejsc zachodniej półkuli. W operacji brały udział myśliwce F-22 Raptor, F-35 Lightning II, F-18 Super Hornet, bombowce B-1 Lancer, maszyny walki elektronicznej EA-18G Prowler, drony bezzałogowe oraz pozostałe samoloty wsparcia.
Wykorzystano także wsparcie Sił Kosmicznych USA oraz informacje wywiadowcze z CIA, Agencji Bezpieczeństwa Narodowego i Narodowej Agencji Wywiadu Geoprzestrzennego.
Poprzedzająca operację presja Stanów Zjednoczonych
Już w 2020 roku amerykańska prokuratura wystosowała wobec Maduro akt oskarżenia, zarzucając mu kierowanie siecią przestępczą związana z kolumbijską partyzantką FARC. W ostatnim czasie w ramach operacji Southern Spear wojska USA prowadziły szereg działań wymierzonych przeciwko przemytnikom narkotyków oraz infrastrukturze służącej nielegalnemu transportowi w regionie Karaibów i Pacyfiku.
Tuż przed schwytaniem Maduro Donald Trump wielokrotnie sygnalizował plany przeprowadzenia operacji naziemnych w Wenezueli, w tym ataków na newralgiczne cele oraz zablokowania tankowców służących transportowi ropy naftowej.
- Prezydent USA nałożył pełną blokadę sankcjonowanych tankowców wchodzących i opuszczających Wenezuelę.
- Trump uznał reżim Maduro za zagraniczną organizację terrorystyczną, tłumacząc to finansowaniem przestępczości oraz terroryzmu.
Kulisy negocjacji i przyszłość Wenezueli
Przed operacją z 3 stycznia Donald Trump skontaktował się telefonicznie z Maduro, oferując mu szereg możliwości wyjścia z sytuacji, pod warunkiem zaprzestania handlu narkotykami i zwrotu skradzionej ropy naftowej. Zdaniem wiceprezydenta JD Vance’a, Trump był nieugięty w swoich oczekiwaniach.
Po usunięciu Maduro de facto władza w Wenezueli zgodnie z jej konstytucją powinna przejść w ręce wiceprezydent Delcy Rodríguez. W sytuacji, jaka powstała po amerykańskiej interwencji, Rodríguez publicznie zażądała dowodu na to, że Maduro i jego żona są nadal żywi.
- Schwytanie Maduro to efekt szeroko zakrojonej i precyzyjnie przygotowanej akcji amerykańskich sił specjalnych.
- Działaniom wojskowym towarzyszyła rozbudowana kampania polityczna i sankcyjna wobec wenezuelskich władz.
- Przyszłość polityczna Wenezueli po tych wydarzeniach pozostaje niepewna.
„`
